7
Products
reviewed
198
Products
in account

Recent reviews by Amaros

Showing 1-7 of 7 entries
No one has rated this review as helpful yet
2,264.9 hrs on record (2,217.9 hrs at review time)
99.9% cheaters.
Posted March 23, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
327.8 hrs on record (3.2 hrs at review time)
Early Access Review
The best POE-like game. Work on steam deck.
Posted December 6, 2024. Last edited December 7, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
15.2 hrs on record
Bardzo ciekawa fabuła. Trzeba przejść minimum dwa razy by poznać całość. Finalnie jednak jest to bardziej interaktywny film niż gra. Działa idealnie na Steam Decku.
Posted December 3, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
37.9 hrs on record (37.5 hrs at review time)
Polecam.
Posted November 29, 2021.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
2,240.1 hrs on record (1,717.6 hrs at review time)
Where is my mirror???
Posted November 23, 2018. Last edited November 27, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
3 people found this review helpful
14.6 hrs on record (13.7 hrs at review time)
Kolejna "gra" w tematyce zombie. Czemu słowo gra dałem w cudzysłów? Ponieważ produkt od Telltale należy bardziej traktować jak opowiadanie, w którym towarzyszymy bohaterom i się z nimi zżywamy. Los żadnej osoby w grze nie jest nam obojętny, chociaż niekiedy musimy kogoś poświęcić. Mocne słowo, ale ktoś musi umrzeć, by ktoś mógł żyć podczas apokalipsy zombie.

Fabuła jest już klasycznym wątkiem tego typu apokalipsy. Musimy przeżyć. W odróżnieniu od innych gier tu nie wychodzimy na ulice i nie zabijamy każdego napotkanego zombie wszystkim, co mamy pod ręką. Staramy się schować, być jak najmniej widocznymi. Podczas naszej podróży przez świat Walking Dead poznajemy naszego głównego bohatera oraz inne osoby, który nam pomagają. Poznajemy ich emocje, strach, ból, problemy. Musimy dokonywać trudnych wyborów, niekiedy skazując kogoś na śmierć. Zaufajcie mi, że nie jest to łatwe w grze, a co dopiero jakby taka sytuacja była naprawdę? Fabuła gry jest tak skonstruowana, że niektóre wybory, które dla nas są mało ważne, na końcu gry mogą nas zaprowadzić do grobu. Dlatego pamiętajcie, by przemyśleć KAŻDY wybór!

Jak już przy wyborach jesteśmy, możesz pomyśleć, że to niby nic wielkiego. W końcu w każdej grze mamy z nimi do czynienia. Mogę się zgodzić, ale nie do końca. Jeżeli przykładowo w GTA masz misję i musisz kogoś zabić, to możesz wybrać jak go zabijesz i praktycznie na tym kończy się Twój wybór. Natomiast w TWD możesz wybrać czy kogoś zabić CZY zostawić go przy życiu! To jest głównym motorem fabuły. Dzięki temu każdy gracz ujrzy inną grę, mimo że gra w to samo. Jego fabuła potoczy się inaczej niż Twoja. Każdy z osobna może postępować według własnego sumienia i to jest coś wspaniałego w tej grze. Tworzysz własną historię, za którą Ty ponosisz odpowiedzialność, ale, no właśnie jest jedno ale... Kiedy dokonamy wyboru między dwoma postaciami, jedną musimy uratować, druga musi zginąć to i tak w pewnym momencie gry uratowana postać zginie. Jeżeli mamy kilka dróg, to na końcu cel jest ten sam. Nawet jakby jedna droga prowadziła na północ, a druga na południe. Więc jak to jest z tymi wyborami? Są, robią wrażenie, wywołują u nas emocje, ale wszystko ma wspólny koniec, bez wyjątku.

Podczas gry, od czasu do czasu, nasze opowiadanie zostanie przerwane tzw. Quick Time Eventem. Na czym to polega? W momencie, kiedy tego się najmniej spodziewamy wyskoczy nam sekwencja klawiszy, która musimy wciskać, by nie umrzeć. Co się stanie, gdy nie zdążysz? Możesz się domyślić. W grze występuje grafika komiksowa, która jest bardzo, ale to bardzo przyjemna dla oka. Autorzy się postarali. Dialogi postaci są napisane bardzo dobrze. Wpasowują się idealnie w apokalipsę zombie. Osoby podkładające głosy pod postaci nadały im autentyczności. Emocje w ich głosach są prawdziwe jakby podczas nagrania za ich plecami faktycznie stało zombie :D

Nasza rola w grze nie opiera się tylko na wysłuchiwaniu dialogów i wybieraniu gotowej odpowiedzi z przygotowanych. Dość często mamy możliwość poruszania się swobodnie i zwiedzania danej lokacji. Zbierania informacji o niej i osobach,
które akurat się tam znajdują. Warto o tym pamiętać, ponieważ niektóre dialogi mogą się zmienić pod wpływem otoczenia. Na zakończenie mogę powiedzieć, że Telltale stworzyło świetną grę, z bardzo dobra fabułą i oprawą wizualną oraz dźwiękową. Największym minusem The Walking Dead jest czas przejścia gry. Jest ona po prostu zbyt krótka. Czas przy niej zlatuje bardzo szybko. Kilka godzin i po grze. Pozostaje niedosyt i wrażenie "chce więcej, więcej, więcej!"

Plusy:
+Fabuła,
+Dialogi,
+Grafika,
+Bohaterowie, emocje przez nich okazywane i to jak się z nimi zżywamy,
+Muzyka odpowiednio dobrana do danej sytuacji.

Neutralne:
~Wybory, które są trudne, wywołują w nas emocje, ból, strach, śmiech, a nawet obrzydzenie, ale mimo wszystko
i tak nie mają one aż tak wielkiego wpływu na fabułę, jak nam się na początku wydaje.

Minusy:
-Zbyt krótka fabuła,
-Czasami sterowanie postacią.
Posted October 15, 2016.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
8 people found this review helpful
134.8 hrs on record (125.6 hrs at review time)
Budzisz się pewnego dnia i uświadamiasz sobie, że Twoja dziewczyna, siostra, mama, babcia, kot, pies, żółw etc nie żyją, a co gorsza chcą Cię zjeść żywcem. Nie wyobrażasz sobie takiej sytuacji? Mieszkańcy Harranu musieli to przeżyć na własnej skórze. Miasto zostało dosłownie spustoszone przez epidemię. Spustoszone w tym wypadku należy interpretować z przymrużeniem oka, ponieważ na ulicy znajduje się pełno ludzi... o przepraszam zombie. Jak każdy wie, są to bezmyślne istoty, które pragną tylko świeżego mięsa — Ciebie. Na początku gry należy ich unikać jak ognia.

Tu nasuwa się pytanie jak? Twórcy gry w tej kwestii dali graczom możliwość poruszania się przez miasto poprzez system parkour. Jest on naprawdę na bardzo wysokim poziomie. W grze nie ma budynku, mostu czy też skały, na którą wejść nie można. Gra stawia na realizm. Nasza postać się męczy, przez co wolniej się porusza czy też słabiej bije z broni. W późniejszych etapach gry to się zmienia, gdyż ulepszamy swego rodzaju skille postaci, jej wytrzymałość, szybkość, nowe ruchy do atakowania czy też unikania zombie. Dying Light podzielony jest na dzień i noc. Za dnia jest to "zwyczajne" miasto gdzie od niechcenia po ulicy kręcą się żywe trupy, a jak narobimy hałasu, to zaczną nas ganiać ścigacze (zombie, które umieją parkour jak Ty). W nocy sprawa wygląda już nieco gorzej. Pojawiają się przemieńce i sprinterzy. O ile Ci drudzy uciekają, kiedy tylko nas zobaczą, to z przemieńcami tak kolorowo już nie jest. Starają się nas zabić za wszelką cenę, goniąc za nami po każdym terenie. Jeden Cię zauważy, to w okolicy zaraz pojawiają się kolejni. Na początku gry nie mamy z nimi szans, później zabijamy je już jednym zamachnięciem się miecza, toporu czy co tam akurat pod ręką mamy. Możecie mi wierzyć na słowo lub nie, ale w DL broni jest baaaaaardzo dużo. Od zwykłych metalowych rurek, aż po karabiny, granaty i kusze. Każdą broń naturalnie można ulepszyć. Może ona zatruwać, razić prądem czy też podpalać, albo wszystko naraz.

Co z fabułą? Jest! I to jaka! Gwarantuje Ci, że wysłuchasz w grze wszystkich dialogów.
Fabuła w DL wciąga jak dobry film. Nie możesz przestać grać, bo chcesz wiedzieć co będzie dalej. Żadna z postaci w DL się nie powtarza! Każda ma swój unikalny strój, głos, twarz. Sprawa już tak się nie przedstawia z zombie. Po pewnym czasie gry zauważysz, że zabijasz zawsze to samo. Jakby wszyscy ludzie w dniu śmierci zmówili się, że poubierają się w podobne ciuszki i wyjdą na ulice. Mimo wszystko mamy klika typów zombie, od zwykłych zaczynając, przez ścigaczy, napakowanych wielkoludów, przemieńców, sprinterów, aż do behemotów włącznie! Widziałeś 4 metrowe zombie?! Nie? W DL je zobaczysz. Po zakończeniu głównej fabuły możemy dalej zwiedzać świat, wykonywać misje poboczne, gorączki parkour czy inne zadania specjalne. W Dying Light naturalnie występuje kooperacja. Całą grę od początku do końca można przejść ze znajomymi. Gdy znudzi nas pomaganie sobie nawzajem można zagrać w Be The Zombie, gdzie jeden gracz wciela się w zombie a inni przed nim uciekają i próbują zniszczyć jego gniazda. W całej grze rozczarował mnie wątek z Jade oraz końcowa walka z bosem. Nic więcej o tych dwóch nie napisze, żeby nie zepsuć gry tym, którzy w nią jeszcze nie grali. Ci, co grali wiedzą o co chodzi.

Plusy:
+Fabuła,
+Grafika,
+Grywalność,
+Zróżnicowanie postaci,
+Otwarty świat,
+Bronie i ich crafting,
+Wciąga jak czarna dziura,
+Możliwość tworzenia map przez community,
+Cykl dnia i nocy.

Minusy:
-Wątek Jade (dla mnie),
-Końcowa walka z bosem (Rais).

Ogólna ocena gry to 9/10.
Posted October 14, 2016. Last edited November 22, 2017.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
Showing 1-7 of 7 entries