2
Products
reviewed
203
Products
in account

Recent reviews by PZJR II DoKToR

Showing 1-2 of 2 entries
6 people found this review helpful
2 people found this review funny
1.6 hrs on record
Dzień dobry ... może nie taki dobry dla autorów gry. Jako fan gier wojennych z przedziału XX wieku a także posiadając podstawową wiedzę historyczna w tym zakresie to czuje się zobligowany do wydania opinii na temat owej gry.
Sporym wyznacznikiem, że chce mi się w ogóle wyrażać opinie zawsze jest fakt iż gra jest bardzo dobra albo przerażająco zła czego dowodem powinny być napisane z trzy recenzje przez tyle lat konta.
Przechodząc do samej gry i może zacznę od pozytywów, to na plus są na pewno aspekty patriotyczne ( w końcu gramy Polakiem), kontekst historyczny na fajnym poziomie ( bronie raczej pomijane w innych tego typu grach) ale najważniejszym plusem jest fakt, że można oddać grę przed upływem 2 godzin bo tyle wystarczy by utwierdzić się w przekonaniu, że wszystko inne nie działa tak jak powinno dlatego pierwszą i jedyną radą jeżeli ktoś odważy się zagrać w tą gierkę to polecam odpalić sobie gdzieś z boku minutnik na telefonie oby nie przekreślić szansy na odzyskanie swoich pieniędzy.

W sumie na tym można by skończyć dlatego zrobię tu pauzę i ostrzegę, że dalej zacznie się moje marudzenie.
Ważnym aspektem z którym nie do końca radzą sobie gry jest często tempo akcji, jeżeli ktoś nie wie o co mi chodzi to za przykład podam zestawienie gry Verdun z jedną z odsłon CoD a mianowicie World at War, gdzie pierwsza przejawia dość slamazarne lecz paradoksalnie płynne ruchy a druga przedstawia świat jakby ciut przyspieszony co bardziej widać po fizyce wrogów. Mogło by się wydawać, że skoro te dwa tempa nie są MOIM zdaniem idealnym wyczuciem to same w sobie są na tyle dobrze zoptymalizowane, że jedna i druga mechanika po wstępnym przyzwyczajeniu nie stwarza trudności czego niestety nie można powiedzieć o powyższym tytule. Tempo jakie towarzyszy grze, na którym pragnę zauważyć opiera się cały movement jest dramatycznie nie zoptymalizowane, chcąc być w mojej opinii czymś pomiędzy wspomnianymi tempami i jakby "dobra", zamysł tego rozumiem bo gra postawiła sobie za priorytet realizm co nie wydaje się z góry proste do odwzorowania w grach ale co da się w miarę płynie przedstawić co moim zdaniem zrobiła np Arma bądź bardziej klasyczna Red Orchestra. Toporność ruchów postaci może was nie wystarczająco zmierzić więc może to zrobić świetnie dopracowane tereny, gdzie nie będę wspominał niewidzialnych ścian uniemożliwiających wyjście po za obszar mapy bo to akurat klasyka ale wspomnę tu o tak świetnie projektowanych hitboxach, że każdy kamień, każda imitacja wraku czy też ognia będzie śniła się wam po nocach, szczególnie po rozegraniu pierwszej misji (pomijam część samouczka), którą to nazwał bym "Polskim lądowaniem w Normandii" czyli klasyczne latanie od osłony do osłony pod ostrzałem jakiegoś karabinu maszynowego, no i dobra przyznaje, że gry pokroju MoHAA czy CoD naciągały rzeczywistość insynuując, że mocowane na plażach zapory przeciw czołgowe tak zwane "Szparagi Rommla" (dla nieobeznanych te metalowe X) są idealnym zabezpieczeniem dla piechoty przed ogniem MG42. Jednak swoją role w grze czyli osłony spełniały a obecne tu kamienie czy jakieś prowizoryczne osłony, które na pierwszy rzut oka wyglądają mocarniej niżeli wspomniane "X" tak świetnie osłaniają, że nie dziwić powinien fakt, że na samym tym polu mamy chyba jak dobrze pamiętam 2 albo 3 apteczki a jest to odcinek nie wiem 50 metrów, przy czym najciekawszy jest fakt, że ostatnia osłona jest tak oddalona od pozostałych i tak genialnie wysoka, że dobiegnięcie do niej (o ile się udało) nie gwarantowało przeżycia, nie powiem, że ten fragment gry mocno przyczynił się do mojej frustracji ale żeby nie było że jestem negatywnie nastawiony bo fragment misji mi nie poszedł to za kawałek dalej np nie zrespili mi się wrogowie (bo tak).
Idąc dalej optymalizacja gry pod kątem grafiki jest tak dobra, że gra sprzed roku chodzi mi na średnich przy procesorze AMD 7 generacji i grafice serii 6600 dla porównania w grze trochę starszej ostatnio ogrywanej, która moim zdaniem ma prawo bardziej obciążać sprzęt a mianowicie Days Gone gdzie mamy dosłownie hordy zombie przy ustawieniach wysokich, które jeśli się nie mylę są maksymalnymi posiadałem 144 fps a tutaj 60-50 FPS to opis samouczka, ale tylko do momentu zajęcia działka przeciwlotniczego wtedy ta magiczna liczba spadła aż do 30 FPS, można powiedzieć, że wszystko winna dodanych efektów pogodowych (burza z deszczem) ale jak mam być szczery to tak brzydkiego deszczu chyba jeszcze nie widziałem, te krople były chyba łączone siła umysłu przez wrogie jednostki dla utrudnienia obrony dlatego były takie grubaśne (żart).

Mniejszych i większych gliczy takich jak np znikające i pojawiające się ciała zależnie od położenia bohatera (tu wtrącenie do programistów jak to podpięliście bo rozumiem, że mogą się gliczować NPC ale tam się gliczują nawet trupy, które nie są NPC a elementem krajobrazu [jako przykład zwłoki Polskiego żołnierza w bunkrze w pierwszej misji]), jest wiele więcej ale te najważniejsze bo Movment i Optymalizacja graficzna to główny powód, który uniemożliwia grę. Jeśli nie radzicie sobie ze zrobieniem bardziej zaawansowanej gry wojennej, to spróbujcie czegoś bardziej retro ale dla przetestowania mechanik bo zdecydowanie wole ogrywać bardzo stare już Medal Of Honor AA w przed potopowej grafice niż tak źle zoptymalizowaną grę, bo tam przynajmniej postać idzie prosto, nie ma problemów z kucaniem i nie blokuje się o byle kamyk. Ja rozumiem, że studio się dopiero uczy i nawet Redsi mają swoje wtopy jak Cyberpunk tylko, że oni zaczynali on prostych gier a nie od Cyberpunka, który samym rozbudowaniem ma się prawo nie spinać tzn nie ma prawa dla gracza ale matematycznie ma większa ilość zmiennych która musi być ze sobą kompatybilna niż liniowy Shooter bo my tu po prostu idziemy wyznaczonym szlakiem wydaje mi się że tyle wystarczy w tym temacie.

PS: Albo i nie, druga misja, realistycznie jest "genialna" i ja wiem, że CoD i inne gry tak robią ale nie twierdzę, że jest to dobre bo rozwalenie kompani jak nie batalionu żołnierzy w tym samochodu opancerzonego (trzeba ten patent do Wargamingu sprzedać bo w World Of Tanks tego jeszcze nie widzieli xd) za sprawą jednego CKMu, gdzie nie mamy żadnej osłony ehh.. jak my tą wojnę przegraliśmy jak tam takie cuda się działy...
Posted August 23, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
46.5 hrs on record (16.7 hrs at review time)
Mimo że od daty premiery mineło już sporo czasu tytuł wciąż jest bardzo grywalny. GTA IV w Przeciwieństwie do poprzednichh i późniejszych odsłon pokazuje życie w Amerykańskim śnie w bardziej pesymistyczny a może raczej realistyczny sposób. Ten depresyjny i czasem dołujący motyw przewodni gry, pozwala nam bardziej wczuć się w postać głównego bohatera, który zamiast posiadać jakąś silniejszą grupe sojuszników jest nową postacią w wielkim mieście gdzie o nasz respekt i wpływy na rejonie będziemy musieli dopiero zawalczyć.
W Grze zaczynamy od "Przysłowiowegoo Zera" zaczynając przygodę zatęchłej dziurze po, której biegają karaluchy ubrani w pare dresów i jakąś zurzytą kurtkę z działu tekstylia z miejskiego kubraczka. Naszym jedynym Kontaktem w nowym mieście jest nas Kuzyn Roman bardziej by jednak pasowało Kuzynka bo samym swoim zachowaniem nie da się go odróżnić od kobiety a nawet jego dziewczyną ma więcej krzepy od niego. Gra Opiera Się na kilku rozwianych w różnych kierunkach wątkach od zwykłlych prac na zlecenie typu likwidacja wrogiego punktu przeżutowego bądź konkurencyjnego dilera po przez misje mające na celu główny cel naszego bohatera czli odwet na wrogach z przeszłości po za misjami głównymi czeka na nas wiele eventów poboczny jak np wyjście na kręgle z dziewczyną czy skoczenie do baru ze znajomym w celu podbicia punktów respektu, które szczerze nie wiem czy mają na coś wpływ po za tym tak jak w GTA V mamy eventowe sytuacje czyli możemy być świadkiem sytuacji której nie planowaliśmy typu objawi nam się jakaś misja poboczna której nie było na mapie a to my decydujemy jak i czy w ogóle ją wykonamy.
Według mnie gra zaplusowała takimi rzeczami jak (+)
+ inne spojrzenie na rzeczywistość przez co wyróżnia się na tle innych części Grand Theft Auto
+ Zadawalająca Grafika jak na Gre z 2008 roku
+ Długi Czas Gry
+ Urozmaicona Fabula dająca nam też możliwość wyboru np po przez ocalenie jednej z dwóch osób
+ Fajnie SKomponowane Listy Przebojów w Radiu
+ Stopniowy Poziom Ulepszania Postaci ze względu na Ubiór i Uzbrojenie ( gra bez Kodów)
+ Ulepszona Fizyka
Gra Posiada Też swoje wady jak każdy z Gatunków (-)
- Mimo że Grafika jak na tamte czasy bardzo zaawansowana to jednak bardzo nie dopracowana
- Powtarzalne misje.
- Brak charakterystycznych elementów dla serii GTA np rowerów, Samolotów nie wspomne o AiRBusie z GTA SA.
- Kody w Single Player działające tymczasowo np możemy zlikwidować gwiazdy pościgu ale nie możemy wyłączyć całkowicie policji. Przynajmniej nie w zmodyfikowanym silniku gry.
Moim Zdaniem gra zasłużyła na Mocne 7 / 10
Posted November 26, 2017.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
Showing 1-2 of 2 entries