DANIEL
Pomorskie, Poland
Biore to na bary, zielone dolary,
To nie czary mary, Osiedlowy zarys,
dużo wiary w ludzi, odsłaniam kotary,
pierdole policje jak heleny ćwiary.
Wyprawy, najebki, znika obraz szary,
śćiana przesteleńców i na lambadziary,
kurwy na kolana, lamusie przegrany,
widzisz we mnie pana ale się znamy.
Ja i moi bracia, zwarzka na ruchy,
w zakładach poprawczych, kochane morduchny,
dzp bielany, piaski i słodowiec,
tutaj, pierwsza paczka poszła w obieg.
Tutaj, taka nuta, taka płyta,
taki rap, taki styl cię przywitał,
RPK to nie ♥♥♥♥♥ mać lipa,
a kto strzela z ucha ten zwykła cipa.
Biore to na bary, zielone dolary,
To nie czary mary, Osiedlowy zarys,
dużo wiary w ludzi, odsłaniam kotary,
pierdole policje jak heleny ćwiary.
Wyprawy, najebki, znika obraz szary,
śćiana przesteleńców i na lambadziary,
kurwy na kolana, lamusie przegrany,
widzisz we mnie pana ale się znamy.
Ja i moi bracia, zwarzka na ruchy,
w zakładach poprawczych, kochane morduchny,
dzp bielany, piaski i słodowiec,
tutaj, pierwsza paczka poszła w obieg.
Tutaj, taka nuta, taka płyta,
taki rap, taki styl cię przywitał,
RPK to nie ♥♥♥♥♥ mać lipa,
a kto strzela z ucha ten zwykła cipa.