⚡ NEW: Gallery - Full Archive
skip to main |
skip to sidebar
Strony
niedziela, 23 grudnia 2012
sobota, 1 grudnia 2012
zżółknięty papier skrzydeł
Odstres, lekarstwo na smutki, na nawał zwykłej roboty, na brak słońca, na wszystko co męczy.
Zrobiłam, co chciałam jeszcze tamtego roku zrobić, przy okazji papierowych słońc.
Spoglądam codziennie i raczej już wiem, że to nie do końca to. Wzorcowo zżółknięty papier pasuje mi tylko do łazienki,
a tam już jedno cudo wisi.
Postanowiłam, że...
zabieram się za kolejne tym razem białe skrzydła.
sobota, 3 listopada 2012
...się to wszystko poskładało...
Pewnego dnia ja, Mała L. i D. wymyśliłyśmy sobie pieczenie ciasteczek. Nie często sie to zdarza, oj, właściwie nigdy poza piernikowym "okołobożonarodzeniowym czasem", kiedy to domek powstaje.
Przepisu szukałam na jakieś dobre kruche i ...trafiłam do tortowni. Ależ nam się to wszystko poskładało!
Konkurs.
Odbył się przegląd domowych wykrawaczek i wybór tematu padł na ...
Jesień.
Oto fotografia konkursowa.
Jakże mogłoby być inaczej, kiedy Mała L.właśnie przygotowywała się do występu w roli Pani Jesieni w przeglądzie przedszkolnych grup teatralnych.
***
No i były ciasteczka, (bo już dawno ich nie ma), a my przy okazji
w konkurs tym postem wpisujemy się.
w konkurs tym postem wpisujemy się.
Historia o wiewióreczce z piosenki śpiewanej na występie.
Bardzo szybko zniknęli ciasteczkowi bohaterowie :-)
Przy okazji wspomnę, że ta wiewióreczka z rączki Małej L. powędrowała pod poduszkę.
Po co?
Dla "Wróżki Zębuszki" wraz z zębem (górną jedynką), którą L.usunęła własnoręcznie.
(wnikliwi obserwatorzy zauważą brak jedynki na fotografii z występu :-)
środa, 29 sierpnia 2012
5 lat
5 lat mija od zamieszkania.
Zatem trzeba było już odświeżyć, pomalować, pozmieniać, ująć, dodać, wyczyścić, zostawić, zamienić itd.
Jednym słowem: remont.
Dwa słowa: mały remont.
Trzy słowa: ciągle trwa remont :-)
Ponieważ już dawno postanowiłam zapisywać tu zmiany jakiekolwiek, ale tylko domu dotyczące, tak robię.
Stąd właściwie tak mała aktywność blogowa.
Czasami jednak coś się jeszcze wkrada w posty.
A to tort, a to jakieś dekoracje, dzieci, pies raz był i kot chyba...
A tym razem nie tort to będzie
(choć tortów nagromadziło się też kilka,
może nowe miejsce w sieci dla nich stworzę?)
***
Cudów Doroty nie potrafię opisać, nie da się.
Pokażę.
Dorota zrobiła dla mnie, dla moich bliskich niezwykłe,
z pięknych papierów prezenty .
piątek, 13 kwietnia 2012
6x(365) i 14x(365)
Dla wszystkich koleżanek i kolegów z grupy
przedszkolaków przygotowałyśmy:-)
przedszkolaków przygotowałyśmy:-)
Pomysł super, ale nie mój.
Od Marthy Stewart.
***
A wcześniej , w marcu świętowała 14-latka.
Jeszcze raz buziaki i uściski Kochane Córeczki :-)
sobota, 18 lutego 2012
3 plamy różu
Trzy plamy różu i świnka czwarta.
Tyle z różu pozostało, bo D.wraz z wiekiem zmieniły się upodobania kolorystyczne.
I dobrze :-)
Było:
Jest:
Dawno już nie zużyłam takiej ilości nici. To była
największa niespodzianka, w ukryciu zszywana.
Podczas remontu znalazły się portrety namalowane
przez D.kiedy miała 7 lat. Od tamtej pory przybyło
2 członków rodziny:Mała L. i pies. Portrety
zostały domalowane. Toaletka jedynie zmieniła
miejsce.
Lustro i dywan to jedyny "większy"zakup wyposażenia.
Łóżko zamieniłyśmy i pomalowałyśmy. Mała L.otrzymała
to z różowego pokoju.
Meble odświeżone białą akrylową i czarną tablicową.
(Świnki szkoda było wyrzucać, nadal stoi pod blatem)
***
Przy okazji dziękuję Agnieszce i Marzenie :-)




