🔒 EXCLUSIVE: Gallery - HD Photos!

niedziela, 11 listopada 2018

Szydełkiem :)

Życie. Życie mnie porwało na swoich falach i kompletnie wyparło z głowy prowadzenie bloga. Chciałabym się zmobilizować i wrzucać tu coś co i raz, ale jakoś tak wydaje mi się, że blog to już przebrzmiała forma, teraz wszyscy mają kanały na instagramie (tam prowadzę dokumentację regularnie) albo strony na facebooku. Ale jak ktoś nie ma konta w tych serwisach społecznościowych, to co ma zrobić?
U mnie z nowości na pewno szydelkowanie - nie przepadałam za nim, raz że trzeba jednak patrzeć, co się robi (na drutach dziergam bezwzrokowo i jednocześnie czytam), a dwa - bardzo męczyła mi się ręka, bo zbyt kurczowo trzymałam cienkie trzonki szydełek.
Jednak kurs u Mamy i odpowiednie narzędzia zmieniły wszystko i teraz masowo produkuję chusty szydełkowe, obecnie pracuję nad Klazieną. To zupełnie dla mnie nowe tereny, które eksploruję z dużą przyjemnością :)






Tak to wygląda na razie :) O osiągnięciach drutowych - innym razem :)

wtorek, 6 marca 2018

Instagramowo

Rzadko ostatnio pisuję na blogu, bo ciężko mi znaleźć taki dłuższy kawałek czasu, kiedy mogę się spokojnie skupić, pomyśleć, obrobić zdjęcia... Dziergam, oczywiście, ale łatwiej być na bieżąco z Instagramem niż blogiem. Jeśli więc macie ochotę śledzić tam moje wpisy, zapraszam serdecznie :)

Na zdjęciu rękawiczki mojego synka, zaprojektowane przez niego. Dziergałam je kilka dni, a on krążył wokół mnie, chwaląc, że nieźle wychodzą i jakie będą ciepłe. Zdążyły się załapać na ostatni zimowy weekend, który spędziliśmy częściowo w nieodległym lesie, gdzie wydmy polodowcowe dają namiastkę chodzenia po górach :) Można się zmęczyć, zwłaszcza gdy się chce pojeździć na sankach z co bardziej stromych stoków.
Włóczki to musztardowy Fabel DROPS, a cieniowana to skarpetkowa z Lidla, druty 3mm.