Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Poland
Rosół wołowy przygotowuje się z pręgi wołowej, kawałków szpondru, łaty, mostka, goleń albo ogon czy dodatkowo kości szpikowe, jeśli chcecie rosół długo gotowany. Kiedyś znajomi opowiadali mi o swoim rosole, który gotują na małym gazie przez trzy dni. Było to ich popisowe danie, nie jadłam, więc nie mogę nic powiedzieć, jeśli jesteście ciekawi jak smakował.
Gdy moja mama kupowała mięso na rosół, zawsze musiała być w nim kość, jeśli nie, to chociaż żyłki i ścięgna oraz kawałek tłuszczu. Wiadomo, w tłuszczu zaklęty jest smak ;)
Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem wolałam jednak w smaku rosół wołowy niż rosół z kurczaka, czyli rosół drobiowy.
66666666999999666666666669999999999996666699999999999666699999999996666 66666666999999666666666669996666666996666699966666666666699966666996666 66669999999999999666666669996666666996666699966666666666699966666996666 66669999999999999666666669999999999996666699999999999666699999999996666 66666666999999666666666669999996666666666699966666666666699966666666666 66666666999999666666666669996669966666666699966666666666699966666666666 66666666666666666666666669996666699996666699999999999666699966666666666 66666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666666
1) Zaznacz cyfry/copy all
2) Naciśnij Ctrl + F./ ctr f
3) Naciśnij jeden raz 6/click once 6