Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Niger



Renta co miesiąc wpada — styl życia wygodnego.
Z rana kawa, wieczorem e-sex na kamerce,
Choć ekran mu miga, on w nastroju — jak w operce.
Na Discordzie słynie z roli „pan romantyczny”,
Choć mikrofon szumi, jest bardzo ambitny.
W piżamie do czternastej, bo po co się spieszyć?
Gdy można na OnlyFans trochę miłość rozkrzewić.
A gdy noc zapada, rollo na siurze kręci,
Triki w lustrze ćwiczy, choć brak mu konkurencji.
Mówią: „Edi, ogarnij!” — on śmieje się w głosie,
„Nie każdy bohater nosi pelerynę w kłosie!”